windykacja

Wizyty komorników u dłużników

Większość komorników, przynajmniej tych z którymi współpracuję lub współpracowałem, woli dopiero w ostateczności wybrać się do mieszkania dłużnika, tj. gdy nie przyniesie efektu zajęcie wynagrodzenia za pracę, zajęcie konta bankowego, nadpłaty w Urzędzie Skarbowym z tytułu podatku, nawet zajęcia nieruchomości wolą wcześniej dokonać. A ci komornicy którzy wolą zacząć od wizyty u dłużnika (uważam że to zdecydowana mniejszość komorników) często wybierają się doń nie tyle z nadzieją na to że coś wartościowego zajmą w jego mieszkaniu, co żeby przepytać dłużnika tudzież wywrzeć na nim wrażenie (nastraszyć go) i skłonić do dobrowolnego regulowania długu. Przykładowo, znam komornika który podobno powiedział dłużnikowi (i wiem to od tego dłużnika) że jak nie spłaci pożyczki to może trafić do więzienia. Dłużnik przestraszył się nie na żarty i spłacał. Pan komornik strasząc tak prawdopodobnie popełnił przestępstwo. To bowiem, że dłużnik nie spłaca pożyczki czy innego zobowiązania finansowego nie jest z automatu wyłudzeniem: http://pozyczkowo.sosnowiec.pl/2018/12/16/udowodnienie-wyludzenia-pozyczki/ pomimo tego, że zostało przeciwko niemu wszczęte postępowanie egzekucyjne i jest to postępowanie bezskuteczne.

 

Z egzekucją z ruchomości czyli sprzętów w mieszkaniu dłużnika jest zazwyczaj ten problem, że „nie przedstawiają one wartości handlowej a tylko użytkową”. To lubiane przez komorników sformułowanie które w piśmie do wierzyciela usprawiedliwić ma niewszczynanie egzekucji z ruchomości. Swoją drogą to często prawda, zresztą nieraz komornicy wyznaczają licytacje takich używanych ruchomości ale zwykle nie ma na nie chętnych. Dlatego zazwyczaj wizyta komornika u dłużnika to przysłowiowe strachy na Lachy. Zazwyczaj, co nie znaczy, że zawsze.

 

Komornicy nieraz piszą do wierzyciela (w postanowieniu o umorzeniu egzekucji) np. „pomimo kilkukrotnych wizyt, dłużnika ani nikogo z domowników nie zastano”. Wiem że wielu wierzycieli zadowala się takim wytłumaczeniem i przyjmuje do wiadomości, że egzekucja jest bezskuteczna. Ja często w takich wypadkach wnioskuję o wyważenie drzwi i wejście z Policją i pilnuję aby do tego doszło. Nie jest to jednak tania zachcianka wierzyciela bo trza wybulić o ile pamiętam ok. 700 zł. zaliczki. Podejrzewam że mało który wierzyciel ma taki kaprys.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.